Lofn Valkyrie : Zaciekawiła mnie twoja historia postaci na jakiej postaci z Universum Marvela się wzorujesz i czy byś mogła jeszcze trochę o sobie powiedzieć ? Lilith
Cieszy mnie bardzo wieść że zaciekawiła cię moja osoba Lilith jestem bardzo z tego szczęśliwa . Otóż moja postać jest mieszanką dwóch postaci z Universum czyli Amora Enchantress i Valkyrie z postaci Amory posiadam magie tylko i wyłącznie magie a z Valkyrii całokształt postaci czyli jakby na to spojrzeć jestem jedną postacią z niewielką cząstką drugiej . Ja jestem dosyć skromna grzeczna i czasami zwariowana ,zamieszkuję Midgrad ale często bywam w Asgardzie mam tyle samo obowiązków co przeciętny Midgardczyk i Asgardczyk , z pobytu w Midgardzie pokochałam wasza muzykę styl ubierania oraz Elektronikę otóż w Midgardzie poznałam niesamowitego cudownego i urodziwego człowieka oraz zaprzyjaźniłam się z grupka Fantastycznych ludzi z przyjemnością wracam na ziemie Midgardu po ciężkiej pracy w Asgardzie. Z chęcią bym Jeszce marudziła o sobie i to w nieskończoność jeśli chcesz się wiecej o mnie dowiedzieć to zapraszam do mnie a i dziękuję za pytanie i do usłyszenia :)
Jeanne Poisson
Frigga: Pani, czy to prawda, że masz w swoich komnatach 2100 portretów swoich synów?
Odpowiedź: Tak, 2100, jeśli nie więcej. Jest to naprawdę bardzo duża liczba, ale nie zamierzam poprzestawać na tylu. Uwielbiam przechadzać się wieczorami i oglądać przedstawione na portretach uśmiechnięte twarze moich kochanych dzieci.
Savio pisze...
Loki Laufeyson: Jak wspominasz swoją przygodę ze Swadelfarim? I co u twoich dzieci?
O ile to prawda, a nie wymysł głupich Midgardczyków ;)
Swadelfarim? Dzieci? Nie mam pojęcia, o co chodzi. To chyba jakieś żarty, nigdy nie miałem i w najbliższym czasie nie mam zamiaru mieć dzieci. Poza tym, gdybyśmy przeliczyli Asgardzkie lata na Ziemskie, jestem ledwo pełnoletni. No i po wszystkim co mnie spotkało jestem tymczasowo typem samotnika.
Nie wiem, kto wymyśla takie idiotyzmy.
Anonimowa pisze...
Amora: Według waszej historii ( z tego co słyszałam i zrozumiałam) jesteś jednocześnie córką Lokiego (młodszego księcia) i żoną Thora... (starszego) wydaje mi się to dość... dziwne.
Odpowiedz :
No morze trochę jest to dziwne (ale to tylko historia mojej i Thora postaci) ale nie pomijajmy faktu że z logicznego punktu widzenia Thor nie jest Biologicznym Bratem Loiego wiec co to za problem ... Nie ważne jakiego pochodzenia jesteśmy ważne są uczucia do tej osoby a w moim przypadku z wzajemnością ja Thora bardzo kocham i jestem z nim szczęśliwa nie ważne czy jestem Curką Lokiego czy nie
Pozdrawiam :)
Anonimowa pisze...
Fandral: Przebywałeś chyba trochę czasu w Midgardzie... powiedz nam, które kobiety są piękniejsze? Od nas, czy raczej od was?
Odpowiedż ;
Tak przebywałem w Midgardzie trochę czasu . Otóż każda kobieta jest piękna na swój urodziwy sposób nie powiem ci które kobiety są piękniejsze czy Asgardianki czy Midgardianki ale jakbym miał wybrać kandydatkę na dziewczynę wybrałbym Midgardiankę Pozdrawiam :*
Anonimowy pisze...
Loki Laufeyson; Czy kochasz swoją asgardzką rodzine? Czy kochasz ojca mimo wszystko?
Monique Fitzgerald pisze...
Loki Laufeyson : Czy zastanawiałeś się kiedyś, aby dać szansę sobie i Twojej rodzinie? Mam na myśli Thora i Odyna, o Friggę się nie martwię...
Od dawna wiadomo,że jesteś syneczkiem swojej mamusi ;)
pozdrawiam
Monique
ps Mam nadzieję,że pytanie zadane zgodnie z regulaminem.
Rozpocznę może od tego, że dałem obydwa pytania za jednym razem, ponieważ mają w sumie ten sam sens.
Trudno mi powiedzieć, czy kocham ich, czy też nie. Właściwie mógłbym w tej sprawie dyskutować tak długo, że zabrakłoby waszego krótkiego, Mitgardzkiego życia na to. Postaram się jednak odpowiedzieć krótko i zwięźle. Friggę oczywiście kocham bezgranicznie jako matkę. Zawsze tak było i nie ma szans, aby uczucia, którymi ją darzę prysnęły tak po prostu. Z Odynem to inna sprawa. Wiele się przez niego nacierpiałem. Mimo tego, że czytając to zdanie, ktoś może pomyśleć "znów zaczyna..." powiem to. Nie chodzi mi o krzywdy fizyczne. Tego nigdy by się nie dopuścił. Nie zrobiłby czegoś takiego ani mi, ani nikomu innemu. Przez niego wiele razy czułem się jednak paskudnie... jak ktoś całkiem inny. Doświadczyłem wielu przykrości przez niego. Ale czy to powód, aby go nienawidzić? Sam nie wiem. Nie jestem pewien na sto procent, musiałbym poważnie zastanowić się nad tą sprawą. Thor to całkiem inna sprawa... ja wiem, że między nami często bywała niezgoda a nasze relacje wciąż usiłowała zniszczyć zazdrość, ale czuję do niego pewną więź. Sądzę, że gdyby go jednak zabrakło, odczuwałbym żal w sercu. Oczywiście z tęsknoty.
Witam pytanie do Sif jak się czujesz będąc jako jedyna kobieta Wojownik w Asgardzie cieszysz się czy nie za bardzo ? I co ciebie łączy z Captainem ?
Odpowiedz :
Otóż to bycie jedyną kobietą w armii jest dla mnie zaszczytem, ponieważ kobiecą rolą na dworze w Asgardzie jest bycie damą dworu, cieszę się z bycia jedną kobietą w armii. Wiele razy pokazałam kto tu rządzi. Co mnie łączy z naszym kochanym Captainem? Wielka miłość i to z wzajemnością, Ja bez Stevena bym nic nie mogła zrobić, jest moim całym życiem .
POZDRAWIAM :)
SilentOddMoth
Sif Goddess of War, o Pani, czy zdradziłabyś midgardzkim internautkom jakich kosmetyków do makijażu używasz, żeby wyglądać tak olśniewająco nawet w zgiełku bitewnym?
Odpowiedz:;
Zbytnio nie używam kosmetyków, uwielbiam naturalne piękno, ale zdarza mi się czasami upiększyć co nieco najprostszymi kosmetykami kupionymi w Midgardzie.
Andisa
Thor Odinson Od dość nurtuje mnie jedno pytanie.Chodzi o twoją przygodę gdy byłeś przebrany za kobietę. Jak się wtedy czułeś? czy dalej Cię z tym dręczą?
Odpowiedz:
Witam, nie zdarza mi się już paradować w sukience, chociaż było mi lekko nie musiałem dźwigać tony zbroi, ale nie ważne w co byłem ubrany, ważne, ze odzyskałem młot :)
Anonimowy:
- Frigga All-mother; Jak ty to robisz, że w nawet najgorzej osobie widzisz dobro?
Odpowiedź:
Jak to robię? Pytanie dość ciekawe, a odpowiedź trudna. Może po prostu... moje serce jest aż zbyt dobre? Wiem bardzo dobrze, że w każdym jest chociażby najmniejsza iskierka dobra i współczucia.
Z reguły kieruję się bardziej sercem, niż rozumem. Czasem bywa to wadą, biorąc pod uwagę powagę i zagrożenie sytuacji. Sądzę jednakże, iż warto to dobro dostrzegać. Kto wie... może to coś zmieni w danej osobie? Zapamiętajcie... czasem wystarczy parę słów, aby zawrócić kogoś ze złej drogi. Nieistotne, kim jest i co uczynił.
Pozdrawiam.
SilentOddMoth:
- Frigga All-mother,
Szlachetna Friggo! Cieszę się ogromnie widząc Cię całą i zdrową. Tu w Midgardzie mówili, że poległaś walcząc z Malekithem! Jak to możliwe, że żyjesz?
Odpowiedź:
Witam Cię bardzo serdecznie, pozwolisz, że oszczędzę rozwinięcie powitania, i przejdę natychmiast do odpowiedzi.
Otóż... jak to możliwe, że jednak żyję? No cóż... a jakim to cudem mój młodszy syn przeżył upadek w otchłań oraz przebicie ciała "na wylot" ? Należy pamiętać, że wszystko, co Loki potrafi, nauczył się ode mnie.
Pozdrawiam gorąco.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz